


Bardzo dobrze wykonane są padle, które posiadają dociążone natarcie - dobrze spisujące się przy lotach w kategorii F3C. Ich masa jest również w pełni adekwatna do celu.


Wał główny jest pusty. Spotykam się z tym po raz pierwszy. Ale niespodzianka ciekawa i dodatkowo pozwala zaoszczędzić wagę. Tutaj może małe wyjaśnienie odnośnie wagi. Naturalnie model do F3C nie muszą walczyć o niską masę tak jak ma to miejsce przy kategorii 3D (F3N). Jednak każdy zaoszczędzony gram konstrukcji pozwala stosować większe baterie i zapewniać dłuższy czas lotu. Istotne jest to by całość gotowa do lotu mieściła się w widełkach 5400-5800gram.


Elementy bloków łożysk, łoże silnika i elementy mocowań serw są przemyślane. Ich masa jest mniejsza względem pierwowzoru.






Ażurowane łoże silnika ma małą masą jak na element metalowy.


Łopaty

Tutaj jestem bardzo mile zaskoczony. Wyważenie podłużne wypada poza środkiem i jest przesunięte ku zewnętrzu - jest to cecha typowych łopat F3C. Biorąc je do ręki od razu czujemy konkretne dociążenie na natarcie. Jest to kolejny plus znacznie ułatwiający stabilizacje modelu w zawisie i dobre wykonywanie autorotacji. A na sam finał ich masa. Nieco ponad 210gr/ sztuka. Późniejsze testy powiedzą jak spisuje się sam profil i zakończenia łopat. Jednak juz teraz wszystkie ich cechy odpowiadają innym renomowanym konstrukcjom dedykowanym FAI.




Popychacz ogona również uległ znacznemu ulepszeniu. Nie jest juz wiotką szprychą jak w pierwszej wersji. Posiada 2 plastikowe prowadnice, zakładane na rurę ogonowa bez potrzeby zdejmowania stateczników i zdejmowania skrzyni ogona. Cały zespół sterowania ogonem jest teraz znacznie odporniejszy na warunki transportu modelu.


O rurze i wałku nie będę się rozpisywać. Tu wszystko pozostaje w standardzie.
Konkluzja
Mając do dyspozycji kwotę nieco ponad 4K pln, nie ma szans na znalezienie konkurencyjnej konstrukcji umożliwiającej elektryczne loty F3C. Naturalnie T-Rex 700E F3C nie jest modelem idealnym. Jednak droga jego ewolucji jest zaskakująco szybka. Za co konstruktorom należy się uznanie. Okres 3 sezonów wprowadził wiele udoskonaleń do prezentowanej linii produktów. Chcąc kupić inny model z czołowych stajni takich jak Hirobo lub JR, musielibyśmy się liczyć z wydatkiem wspomnianej sumy jedynie na sam model, płacąc tym markom między innymi za kilkunastoletnie lub kilkudziesięcioletnie owocne doświadczenia w projektowaniu zawodniczych głowic. Od Aligna w tej cenie dostajemy praktycznie gotowy zestaw, któremu brakuje tylko głównych pakietów zasilających, pakietu dla BEC oraz aparatury. Zatem jeśli późniejsze loty zweryfikują dobrze zapowiadającą się konstrukcję, śmiało można będzie uznać T-Rexa 700E F3C za pełnoprawny model FAI (choć bez wielkich tradycji). Kto wie, może za rok będą dostępne u Align’a laminatowe kabiny umożliwiające zabudowę całego modelu... Przy tym tempie - trzymam kciuki. Ciekawe który jako pierwszy (po długich negocjacjach) z profesjonalnych pilotów F3C zacznie w zawodach loty tym modelem.
Tutaj wersja YT:
http://www.youtube.com/watch?v=WwGqYmSQvtY
Z heli-pozdrowieniami
Synthax2
http://f3cpl.blogspot.com/


Kategoria
Użytkowników na forum