Chciałbym Wam przedstawić in-box modelu T-Rex 700E F3C. Muszę przyznać że moje doświadczenia z poprzednią 700ką były skrajnie różne. Posiadam aktualnie 3 modele klasy 90, wszystkie ustawione pod kątem latania F3C. Mając punkt odniesienia w postaci posiadanych 2 modeli z innej stajni o wieloletniej tradycji oraz poprzedniej 700ki za punkt honoru stawiam sobie dziś rzetelne i możliwie obiektywne opisanie tego co znalazłem w pudle Aligna.
Modele Align są zawsze bardzo estetycznie opakowane i ich elementy są czytelnie pogrupowane. To drobiazg, ale ułatwia życie i świadczy o ambicjach producenta. Choć mam wrażenie, że akurat kabince to na dobre nie wychodzi.

Ramy modelu T-Rex 700E F3C umożliwiają wsunięcie zestawu baterii na jednej półce (wzdłużnie od wewnętrznej strony ramy) podobnie jak w poprzednim modelu 700E. W komplecie otrzymujemy dwie plastikowe półki. Jest to rozwiązanie dosyć wygodne i umożliwia łatwą wymianę akumulatorów jak i dobre wyważenie. Aby czytelnie pokazać cały koncept postanowiłem pokazać Wam jeden z rysunków z instrukcji. Bardzo ładnie widać tu sensownie rozmieszczenie elementów zespołu i na prawdę zgrabną ramę:
Warto też wspomnieć, że w tym modelu radykalnie ograniczano użycie wkrętów (z płaskim łebkiem) znanych z poprzedniej wersji 700ki które bardzo ciężko wchodziły w ramę a ich wykręcanie sprawiało jeszcze więcej problem, nie wspominając o ich niezadowalającej niskiej twardości. Teraz dominują standardowe wkręty imbusowe z pełną główką. Zastosowanie tego standardu w wersji F3C jest bardzo dobrym wyborem.
Opakowanie electric device zawiera: silnik Align 470KV, Regulator Castle Creations 120HV, 3 x Serva Align DS610, 1 x Servo ogonowe DS650 i żyroskop GP780, BEC oraz wtyki wraz z odcinkami folii termokurczliwej do zalutowania na przewodach regulatora.



Napęd
Silnik modelu zgodnie z zapewnieniami producenta jest znacznie udoskonalony względem wcześniejszych napędów do modelu 700. Na obecnym etapie widać że wyraźnie poprawiony sposób chłodzenia tej jednostki: górna część obudowy jest bogato ażurowana, nowa jest też perforacja korpusu (która jest stosowana przez czołowych producentów silników elektrycznych RC klasy 90) oraz duża powierzchnia łopatek dolnych. , odpowiadająca za wyciąganie gorącego powietrza z karkasu. Dodatkową zaletą silnika jest też długi wał, umożliwiający stosowanie 3-go podparcia w tym ale równiej innych modelach. Wagowo silnik wypada nieźle. Plasując się gdzieś pomiędzy wyjątkowo lekkim Pyro a Scorpionem i Xerą. Oczywiście opisane elementy są zauważalne gołym okiem, dopiero dalsza eksploatacja będzie dowodem na wprowadzone poprawki.




Regulator (ESC)

Umieszczony w zestawie regulator z okablowaniem waży 130g. Jest to niezła waga względem znamionowego amperażu. Firma Castle Creations od kiedy zaopatruje amerykański team F3C znacznie poprawiła oprogramowanie tych regulatorów. Zwłaszcza w trybie governor, co pozwoliło serii HV konkurować z najlepszymi markami produkującymi regulatory do zawodniczych modeli F3C. Warto jednak pamiętać aby regulator umiejscowić na miękkim (np. rzepowym podkładzie) ponieważ zabezpiecza to elementy elektroniczne przed uszkodzeniem w skutek wibracji.
Kolejne opakowanie zawiera kabinkę oraz pozostałe elementy ramy. Naturalnie przy ocenie kabinek ciężko pozostać obiektywnym. Dlatego najlepiej obejrzyjcie ją sami. Wagowo wypada na poziomie 150g. Wydaje mi się jednak, że zabrakło pewnych przetłoczeń usztywniających krawędzie i estetycznie zamykających kontury kabinki, ta którą przedstawiam jest dość wiotka.


W tym samym pudełku znajdziemy kitowe standardy: loctite, ręczniki, rzepy, czytelny manual i kilka innych drobiazgów.



Bardzo przypadła mi do gustu, jako rozwiązanie, skośna zębatka główna znacznie zmniejszająca hałas. Szkoda jednak że wykonana w technologii wtrysku (który nie gwarantuje stabilności wymiarowej w trakcie eksploatacji) a nie frezowanego delrinu.




Usztywniono popychacze. Jednak nie są to rurki 100% carbon. Jest to raczej rodzaj kompozytu plastiku i węgla. Niemniej spełnia tutaj swoją rolę, nie dokładając dużej masy.



Bardzo dobrym pomysłem było zastosowanie nowych stelaży pod serwa. Te z którymi spotkałem się w pierwszej wersji T-Rexa nie przypadły mi do gustu. Ich montaż nie był łatwy, a plastikowy stelaż odpowiadający za pitch nieznacznie uginał się. Teraz wtryskowe elementy metalowe na pewno będą gwarantować większą sztywność.
Poprawiona została też jakość plastiku korpusu na odbiornik i żyroskop. Jest on matowy i seryjna forma która powstała do tego elementu jest wyraźnie lepsza względem pierwszego T-Rexa 700.



Bez zauważalnych zmian pozostała skrzynia ogonowa. Ale nie przypominam sobie abym miał z nią wcześniej jakiekolwiek problemy.
Nowością są jednak metalowe okucia łopatek (same łopatki pozostały 105 milimetrowe) :


Poglądowo podaję masę nowego obniżonego podwozia. Niestety nie jest ona wyjątkowo niska. Ale mieści się w standardzie tego typu rozwiązań.

Stateczniki są po prostu bardziej widoczne. Ale nie wprowadzono tu jakiś specjalnych rewolucji.


Głowica
Jest to najistotniejszy element modelu. W przypadku modeli F3C odpowiada za precyzję i jakość latania z taką samą sprawnością zarówno podczas zawisu jak i figur dynamicznych. Choć jako pierwszy w Polsce podjąłem próbę przystosowanie głowicy z T-Rexa 700N do celów F3C, to pomimo wyraźnej poprawy nigdy nie osiągnąłem pełnego zadowolenia. Głowica zawsze pozostawała podatna na tendencję do ‘dziobania’ przy niskich obrotach (zwłaszcza przy niższych temperaturach - kiedy usztywnieniu ulegały elementu gumowe i plastikowe). Dodatkowo jakakolwiek lekka korekta na tarczy owocowała lekkim zakołysaniem modelu
Nowa głowica uległa modyfikacjom. Zmieniono gumowe amortyzatory na bardziej elastyczne - czerwone (choć według mnie mogłyby być jeszcze bardziej miękkie), zmieniono przełożenia wychyleń, usztywniono flybar. Jestem optymistą, być może jest to strzał w 10kę i nowa głowica będzie wolna od wcześniej opisanych mankamentów. Brakuje jednak możliwość regulacji dystansów kulek. Przewidziane mixery oferują wykorzystanie tylko jednej, przewidzianej przez producenta, konfiguracji.






Kategoria
Użytkowników na forum